|
Przygotowano także szereg gablot tematycznych, z których największa (i chyba
najchętniej oglądana) mieściła przekrój najlepiej wykonanych kopii broni Słowian i wikingów - kilka typów mieczy, topory bojowe (w tym francisca - frankoński topór przeznaczony do rzucania, który znaleziono w Polsce w warstwie z IX
wieku); ceremonialne, noże, buławy i łuk typu wschodniego, a nawet procę drzewcowa. Przy okazji opowiadania od doskonałości owych toporów do miotania zwracano się ku ,,wałowi", na którego szczycie dla ukazania ,,jak to
działa" topory takie wbite były w tarczę strażnika. Sam wał skonstruowano poprzez obudowanie drewnem niepotrzebnych schodów i zasypanie ich ziemią wraz z kamiennym oblicowaniem oraz naszpikowanie zaostrzonymi palami. Podobnie przy
omawianiu łuku i jego skuteczności oglądający mogli przyjrzeć się zawieszonej nieopodal tarczy przeszytej strzałą z żelaznym grotem. Inna gablota pokazywała jak w czasach, gdy nie znano kieszeni wyglądały torebki mocowane u pasa, skórzane bukłaki i w jaki sposób
zdobiono i okuwano pasy w Skandynawii, na Rusi i na Morawach. Poza tym wyłożono krzesiwa różnych typów inne oraz drobne narzędzia i przybory, jak np. srebrna łyżeczka do czyszczenia uszu, kościane igły do szycia, rogowe szydła etc.
Gablota z ozdobami prezentowała wyroby typowo słowińskie jak czółka z kabłączkami skroniowymi, lunule, kopie oprawionych w srebro kryształów górskich słowiańskiej roboty jakie znaleziono na Gotlandii, a także amulety i wisiory
jakie nosili wojownicy, różne warianty ,,Młota Thora", pierścienie, guzy, różnego rodzaju fibule i zawieszki. Kolejne zestawienie rekwizytów to kolekcja instrumentów muzycznych, od dud słowiańskich znalezionych w
Roskilde, których kopię na potrzeby ,,Starej Baśni" wykonał Michał Walczak, po dzwoneczki i zupełnie proste piszczałki z kości i drewna oraz różne surowce Ľpółprodukty. Ekspozycja była także pretekstem by opowiadać zainteresowanym
o ówczesnym ustroju społecznym, zwyczajach codziennych, a także np. o tym, że w dzisiejszym języku polskim mamy wiele pozostałości odzwierciedlających ówczesną kulturę (tak materialną jak duchową), jak choćby w słowach ,,płacić",
,,łazienka" czy ,,prać". Dla zwiedzających dodatkową atrakcją był fakt, że duża część tego sprzętu ,,zagrała" w filmie J. Hoffmana "Stara Baśń", a ściany wystawy gdzieniegdzie ozdabiały duże fotosy ukazujące Drużynę Grodu
Trzygłowa podczas pracy na planie. Na koniec trzeba dodać, że wystawa Ľkrainie Słowian" stworzonego przez niżej podpisanego jako część programu Narodowego Centrum Kultury ,,Polskie Regiony w Europejskiej Przestrzeni
Kulturowej". Celem tego programu jest wzmocnienie poczucia tożsamości kulturowej (zadanie szczególnie ważne w takim regionie jak Pomorze Zachodnie), dotarcie z ofertą kulturową do szerokiego grona odbiorców, a także
wytworzenie w Polsce znanego na świecie tzw. ,,przemysłu kultury", a więc prywatnego sektora zajmującego się profesjonalnie szeroko rozumianą kulturą. Wystawa adresowana była do szerokiego kręgu odbiorców, szczególnie jednak
do szkół, była bowiem propozycją nowoczesnego, interaktywnego uzupełnienia lekcji historii i ścieżek edukacji regionalnej. Wystawa czynna była od 10.XI. - 20.XII.2003, a wciągu tego półtora miesiąca odwiedziło ją kilka tysięcy
osób. |